Zmiana dyrektywy Rady 2001/110/WE odnoszącej się do miodu cz.II gmo



C. Lepage: Obejście decyzji Trybunału Sprawiedliwości nie jest tutaj celem samym w sobie, a sposobem na wyciągniecie konsekwencji z podjętych już decyzji. Jeśli rzeczywiście Komisja chce sprawić, żeby sytuacja rolników była łatwiejsza i by jednocześnie respektować orzeczenie, należy zgłębić wiedzę w temacie miodu. Ocena wpływu byłaby tutaj pożądana. Nie można podjąć decyzji w oparciu o niewystarczające dane.

E. Banki: Czy opłaca się walczyć z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości oraz czy warto mówić, że pyłek jest komponentem miodu a nie składnikiem? Mogłoby się wydawać, że jest to coś mało ważnego, ale jest jednak istotne z punktu widzenia konsumenta. Czy miód zawiera więcej, niż 0,9 % składników GMO czy też nie? Czy pyłek jest w końcu składnikiem czy komponentem? Wyrok i orzeczenie Trybunału jest jednak prawidłowe. Należałoby etykietować miód. Nie należy zapominać o europejskich pszczelarzach. Oni wypowiedzieli się, że chcą ażeby pyłek był uznawany za składnik miodu. Należy przyjrzeć się jak wygląda produkcja miodu. Potrzeba oceny wpływów.

Komisja Europejska: Sprawozdanie idzie w tym samym kierunku, co propozycje Dyrekcji Generalnej Sanco. Komisja podziela stanowisko Pani Lepage, kiedy mówi ona, ze nie można krytykować Trybunału Sprawiedliwości. Akceptujemy orzeczenie Trybunału bez żadnych obiekcji. Trybunał w swoim orzeczeniu rzeczywiście udzielił odpowiedzi w kwestii interpretacji wskutek, czego opierała się ona na istniejącym już ustawodawstwie. Taka wykładnia była konieczna, ponieważ istniejące ustawodawstwo nie było w tej sprawie szczególnie jasne. Trybunał zinterpretował pyłek, jako składnik miodu, natomiast wszyscy specjaliści zgadzają się z tym, że pyłek nie jest składnikiem miodu, a tylko komponentem. Teraz w gestii ustawodawcy należy zmodyfikowanie istniejących ustaw by wyjaśnić, co w poprzednich aktach prawnych nie było jasne. Istotne jest przedstawienie nowych propozycji a nie sprzeciwianie się orzeczeniu ETS. Ważne jest tutaj to, aby zapewnić pewność interpretacji prawnej, której aktualnie brakuje na ten moment. Istnieje też problem miodu importowanego, który nie jest autoryzowany w UE, ale jest autoryzowany w krajach trzecich. Produkty takie powinny odpowiadać tym samym kryteriom. UE importuje 50 % swojej konsumpcji miodu. Import trafia głównie do przemysłu cukierniczego. Omawiana propozycja legislacyjna wyjaśnia status pyłku, który jest tutaj komponentem. Etykietowanie odbywać się też będzie od poziomu 0,9 % zawartości GMO. W miodzie znajduje się maksymalnie 0.4 % pyłku, co oznacza, że mało prawdopodobnym jest, żeby miód był etykietowany ze względu na ilość zawartego w nim pyłku. Naturalnie pyłek nie osiąga progu 0.9 %.